List do Kapłanów

List Arcybiskupa Poznańskiego do Kapłanów

Kochani Księża!

Kieruję do Was dzisiaj słowa płynące z głębi serca. Nie mogąc zwrócić się do Was z okazji "rejonówek", zwracam się ze słowami wsparcia i pocieszenia drogą listowną. 

Czas ciężkich doświadczeń wydaje się nasilać i możemy spodziewać się jeszcze większych trudności. Dowiaduję się o zakażeniu i poważnym stanie zdrowia naszych księży. Chorują biskupi Grzegorz i Szymon, a także ja sam. W tym położeniu myślę z troską o wszystkich naszych chorych kapłanach, skazanych na kwarantannę.

Myślę o trudnościach, jakich doświadczacie w organizowaniu pracy duszpasterskiej. Zdaję sobie sprawę z tego, jak przykrym doświadczeniem są narzucane nam ograniczenia liczby uczestników we Mszach Świętych. Na szczególną próbę wystawieni są ci, którzy po raz drugi przygotowywali swoje parafie do nawiedzenia Matki Bożej i musieli odwołać uroczystości w swoich parafiach. Jak trudno jest prowadzić katechezę zdalnie, jak często z tego powodu rodzi się u katechetów pokusa zniechęcenia! Na co dzień macie do czynienia – bardziej niż ja sam – z ludźmi zalęknionymi, zagubionymi, smutnymi, rozdrażnionymi, przeżywającymi dramaty rodzinne i zawodowe. Trzeba wielkiej siły ducha, by samemu nie popaść w przygnębienie i pesymizm, ale pocieszać zgnębionych i umacniać ich, co jest naszą misją. 

Wspomnijmy sytuację Kościoła w Polsce w roku 1953. Pętla zła coraz bardziej się zaciskała. Zostali aresztowani biskupi: Czesław Kaczmarek i Antoni Baraniak. Temu pierwszemu wytoczono proces, który w zewnętrznej odsłonie ośmieszył Kościół katolicki, tego drugiego poddano torturom, które trwale zniszczyły jego zdrowie. Internowano innych biskupów, wielu księży wtrącono do więzień i skazano na długie wyroki. Został uwięziony Sługa Boży, Prymas Stefan Wyszyński. Jak później wspominał w swoich „Zapiskach więziennych”, protestował on przeciw bezprawiu, przeciw oderwaniu go od należnej wiernym służby biskupiej: wizytacji parafii, bierzmowań, kierowania dwoma diecezjami. Plany Prymasa miały służyć dobru, a jednak Pan Bóg dopuścił do ich przekreślenia. Dopiero dzisiaj – z perspektywy wielu lat – widzimy, że tamto nieszczęście obróciło się w nieskończenie większe dobro: w jasnogórskie śluby narodu, wielką nowennę przed Milenium, wybór Papieża Polaka i upadek komunizmu.

Możemy być pewni, że jesteśmy w rękach Boga i że słowo Boże niesie nam pociechę. W Liście do Rzymian – pisanym pośród niesłychanych udręk i trudów apostolskich – św. Paweł umieścił słowa warte przypomnienia: „Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru” (Rz 8,28). Warto przemedytować cały 8 rozdział tego listu. A św. Piotr w obliczu prześladowań i bliskiej śmierci męczeńskiej w swoim 1 Liście zapisał: „Wiecie, że te same cierpienia ponoszą wasi bracia na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, Ten, który was powołał do wiecznej swojej chwały w Chrystusie, gdy trochę pocierpicie, sam was udoskonali, utwierdzi, umocni i ugruntuje. Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen” (1 P 5,9-11). Z całą pokorą musimy przyznać – nie ponosimy tych samych cierpień. Nasi bracia biskupi, kapłani i świeccy w różnych częściach świata cierpią niepomiernie więcej! Nie zatrzymujmy się tylko nad naszym cierpieniem.

Nie wiemy ku czemu nas prowadzi Miłość Boża, ale nie może to być zły cel. Jesteśmy w ręku Boga, a On „z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra”. Oddaliśmy się jako Kościół w Polsce i jako archidiecezja opiece Maryi i św. Józefa. Nawet jeśli my sami nie zawsze byliśmy wierni temu oddaniu, to jednak Pan Bóg jest wierny! Wierna jest Maryja i św. Józef!

"Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!»” (Mt 14,24-27).

Jesteśmy bierzmowani, czyli posiadamy dar męstwa! Nie możemy się załamywać. Pisał św. Ignacy Antiocheński do Polikarpa: „Bądź odporny jak uderzone kowadło”. Zdanie to cytuje Papież Pius XII w Liście do Prymasa i Biskupów Polski na dzień 8 września 1953 roku. Przypomnę też słowa św. Jan Pawła II, którego dzisiaj wspominamy w liturgii: „Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! Musicie być mocni mocą wiary! Musicie być wierni! Dziś tej mocy bardziej wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego!” (homilia na Błoniach Krakowskich, 10 czerwca 1979).

Zapewniam Was o modlitwie za Was i za całą naszą Archidiecezję. Trwajmy na modlitwie! W Bogu i opiece Maryi, Matki naszej, cała nasza nadzieja! Przekażcie moje pozdrowienie chorym współbraciom i naszym wiernym.

Z serca Wam wszystkim błogosławię.

 

† Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

 

Poznań, dnia 22 października 2020 roku

w liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II