W konsekwencji, w świadomości społecznej uformowały się dwa przeciwstawne wzorce roli i zadań współczesnej kobiety. Z jednej strony strażniczka domu, oddana macierzyństwu, odpowiedzialna za trwałość i spójność swojej rodziny. Z drugiej - tzw. „kobieta wyzwolona", realizująca się w sferze zawodowej i publicznej, świadomie rezygnująca z ról macierzyńsko domowych lub odsuwająca je na dalszy czas.

Pierwszy z tych wzorów jest wiązany z Kościołem i ma dowodzić archaiczności poglądów tegoż Kościoła na rolę kobiety we współczesnym świecie. W rzeczywistości nic bardziej mylącego. Dowodem tego postęp w patrzeniu na kobietę, jaki obserwujemy począwszy od Starego Testamentu, gdzie odnajdujemy pamięć o wielkich kobietach (np. Deborze, Chuldzie, Judycie czy Esterze), do Nowego Testamentu, który jest prawdziwym przełomem w patriarchalnym świecie, przypominającym z naciskiem o pięknie i bogactwie kobiecości. Nauka i czyny Jezusa przypominały oryginalny zamysł Stwórcy, który ustanowił równość kobiety i mężczyzny. Dlatego - wbrew ówczesnym obyczajom - Pan Jezus rozmawiał z Samarytanką, czemu dziwili się nawet Jego uczniowie. Wskazywał na siłę wiary Marii Magdaleny i kobiety kananejskiej. Na bogactwo ludzkich zachowań (meditatio et actio) w postaciach Marii i Marty. Oraz na heroiczność postawy ubogiej wdowy. Nade wszystko jednak podkreślił godność kobiety, czyniąc z Maryi, swojej Matki największą orędowniczkę spraw ludzkich i wzór doskonałości.

Apostoł Paweł - idąc za słowami Chrystusa - głosił, „że, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie" (Ga 3,28).

Dzieje chrześcijaństwa przechowują także pamięć o niechlubnych komentarzach i gorszących opiniach na temat kobiecości, formułowanych przez niektórych ludzi Kościoła. Nie uprawnia to jednak do przypisywania całości chrześcijaństwa charakteru antyfeministycznego. Dowodem na to jest nauczanie Jana Pawła II, który wielokrotnie zabierał głos w tej sprawie. W Liście Apostolskim Mulieris dignitatem pisał: „Kościół dziękuje więc za wszystkie kobiety i za każdą z osobna, za matki, żony, siostry, za kobiety poświęcone Bogu w dziewictwie, za te, które oddają się posłudze tylu ludziom czekającym na bezinteresowną miłość drugich [...] - za wszystkie: tak jak zostały pomyślane przez Boga w całym pięknie i bogactwie ich kobiecości; [...] tak jak - razem z mężczyzną - są pielgrzymami na tej ziemi" (MD, 31).

Chrześcijański wizerunek kobiety inspiruje się przykładem postępowania Chrystusa, który przezwyciężając obowiązujące w kulturze swojej epoki wzory, przyjmował wobec niewiast postawę otwartości, szacunku, zrozumienia i serdeczności.

Taką postawę przyjął Kościół zarówno wtedy, kiedy wynosił do godności Doktora Kościoła św. Katarzynę ze Sieny, św. Teresę z Lisieux czy do godności patronki Europy - św. Edytę Stein, jak i kiedy potępia przejawy współczesnej dyskryminacji kobiet.

Rzeczywistość kulturowa, społeczna i polityczna sprawia, że od kobiety oczekuje się sprostania podstawowym wyzwaniom współczesnego świata, do których należą: obrona życia i godności jego przekazywania, prawa do naturalnej śmierci, prawa wychowania dzieci w miłości i do miłości małżeńskiej oraz prawa do odpowiedzialnego macierzyństwa.

Kobieta stawiana jest dzisiaj także przed koniecznością sprostania wyzwaniom sprzeciwiającym się jej podstawowej misji, jaką jest macierzyństwo. Negatywne konsekwencje rodzi też natarczywe upowszechnianie fałszywej hierarchii wartości, według której pojęcia takie jak sukces, pieniądze, władza, wpływy, kariera, przyjemność, określają istotę tzw. wolności. Ułomność tego rodzaju wizji polega na zepchnięciu kobiety do roli zabiegającej tylko i wyłącznie o sukces materialny, niekiedy kosztem dobra najbliższych. Kościół nie może zaaprobować takiego wzorca.

„Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny" (Łk 1,49) - te słowa Maryi mają w sobie moc uniwersalną, pomagają w zrozumieniu bogactwa kobiecości, jej oryginalności w Boskim planie a także skłaniają do rozważań nad godnością człowieczeństwa i miejscem kobiety w życiu społecznym.

Część II

Z przedstawionej w części I chrześcijańskiej wizji kobiety wynikają wielostronne konsekwencje praktyczne dla życia społecznego. W swoim Oświadczeniu Rada pragnie zwrócić uwagę jedynie na niektóre z tych konsekwencji, często poruszanych w dyskusjach publicznych.

Przede wszystkim konieczne jest podkreślenie i docenienie wartości pracy wychowawczej i domowej kobiety i znalezienie dla niej stosownej rekompensaty. Ekonomiści obliczyli, że dzięki pracy w tym zakresie kobiety wytwarzają ok. 25% całego PKB kraju, nie otrzymując za to wynagrodzenia. Wprawdzie, w niektórych krajach pojawiły się próby określenia przeciętnego wynagrodzenia za pracę domową kobiety, jednakże nie znalazły one przełożenia na pensje. Za takowe nie można uznać w żadnej mierze dodatków do pensji męża na „niepracujące" żony.

Konieczne jest stwarzanie jak najszerszych możliwości dla pracy zawodowej kobiet, dzięki której mogą one „się spełnić zawodowo", wykorzystując swoje talenty i aspiracje. Niejednokrotnie przeciwstawia się w tym zakresie kobiety rodzinie, nie bacząc na szkodliwe konsekwencje takiego zjawiska.

Praca zawodowa kobiet nie stoi w sprzeczności z chrześcijańskim pojmowaniem ich roli w społeczeństwie pod warunkiem, że nie utrudnia ona kobiecie realizowania jej naturalnego powołania. Polityka społeczna w wielu państwach wypracowała szereg sposobów, ażeby umożliwić kobiecie godzenie pracy zawodowej z tym powołaniem. Są w tej materii w naszym kraju pewne osiągnięcia, ale wiele jest jeszcze do zrobienia (np. stworzenie szerszych możliwości pracy na części etatu, zwiększenie liczby przedszkoli i żłobków, dłuższe urlopy wychowawcze itp.). Nadal nie zostało wyeliminowane zjawisko nierównego wynagradzania za identyczną pracę kobiet i mężczyzn, co ma m. in. konsekwencje w postulatach o wydłużenie wieku emerytalnego kobiet.

Rada pragnie zwrócić szczególną uwagę na problemy niektórych grup i zawodów kobiecych. W naszym regionie na taką zasługują przede wszystkim mieszkanki wsi i licznych małych miasteczek. Można być dumnym z osiągnięć wielkopolskiego rolnictwa i wysokiej wydajności pracy w tej gałęzi gospodarki. Te osiągnięcia są w znacznej mierze zasługą gospodyń wiejskich, które wykonują absorbującą pracę w gospodarstwie rolnym będąc równocześnie matkami i wychowawczyniami nierzadko licznego potomstwa.

Jeśli słusznie narzeka się na niedostateczne dochody naszych rolników, to dotyczy to szczególnie pracy kobiet w rolnictwie. Stąd nie dziwi zjawisko częstej ucieczki dziewcząt do lżejszej pracy w mieście, na skutek czego młodzi rolnicy narzekają na trudności w znalezieniu kandydatek na żony. W miastach natomiast młode kobiety ze wsi chwytają się jakiejkolwiek niskopłatnej pracy w administracji lub w drobnej wytwórczości, byle by posiadać własne źródło dochodu i nie być skazane na ciężką pracę w obsłudze gospodarstwa rolnego.

W Polsce - w tym także w Wielkopolsce - często zbyt nisko, w stosunku do mężczyzn, jest opłacana praca w takim zdominowanym przez kobiety zawodzie, wymagającym dużego poświecenia, jak praca pielęgniarek w służbie zdrowia. Waga zawodów pielęgniarskich i opiekuńczych w nowoczesnym, starzejącym się społeczeństwie, będzie rosnąć. Opieka wobec starszych ludzi, a zwłaszcza samotnych wdów, będzie wkrótce palącym problemem społecznym, czego już dziś doświadczają starsze od nas społeczeństwa na Zachodzie.

Równie ważną społecznie i wymagającą dużego oddania pracę wykonują nauczycielki różnego typu szkół. Tymczasem ich wynagrodzenie często nie odzwierciedla ich potrzeb i społecznego znaczenia zawodu. Kościół i jego organizacje szczególnie troszczą się - i nadal pragną to czynić w jeszcze większym stopniu - o samotne matki i dzieci nienarodzone. Jest to zadanie istotne dla każdego członka społeczności wierzących i każdej parafii. Osobom poświęcającym się tym sprawom należy się najwyższe społeczne uznanie i wsparcie.

Na tle poruszanych wyżej problemów zupełnie inaczej przedstawia się waga szeroko obecnie podnoszonego problemu parytetu płci na listach wyborczych. Problem roli kobiet w społeczeństwie jest znacznie szerszy i głębszy, aniżeli problem miejsca kobiet w wyborach. Wymaga on naszej aktywnej postawy i zmiany w wielu dziedzinach. Dlatego apelujemy do wszystkich, którym rzeczywiście leży na sercu dobro społeczne o aktywne włączenie się do pracy nad przywróceniem właściwie pojętej roli kobiety w społeczeństwie; w rodzinie, parafii, diecezji, regionie i w całym kraju.

Poznań, 7 marca 2011 roku

Podpisali:

prof. dr hab. Czesław Błaszak, dr med. Szczepan Cofta, ks. prał. dr Paweł Deskur (sekretarz), prof. dr hab. med. Janusz Gadzinowski, prof. dr hab. Bohdan Gruchman (przewodniczący), prof. dr hab. Tomasz Jasiński, prof. dr hab. Andrzej Legocki, prof. dr hab. Wojciech Łączkowski, prof. dr hab. Roman Słowiński, prof. dr hab. Jan Węglarz (wiceprzewodniczący), mgr Grażyna Ziółkowska.